Sąsiadka Vardy’ego nie cierpiała, gdy dzieciak grał w piłkę więc je mu niszczyła

Jamie Vardy dorastał w mieście Sheffield. W miejscu, gdzie mieszkał dzielił ogród ze wścibską sąsiądką, która nie cierpiała, gdy mały Vardy grał w piłkę na ich wspólnym podwórku.

Na tyle nienawidziła ona jego zabawy, że niszczyła mu piłki. “Musisz być naprawdę wrednym człowiekiem, żeby robić dziecku coś takiego.” – napisał napastnik Leicester w swojej autobiografii. Jednak pewnego razu Vardy odpłacił się jej zauważając, że z tyłu jej domu dostarczono nowe okno. Mały Jamie wziął cegłę i wyrównał rachunki zbijając szybę zanim została wstawiona. Piłkarz nigdy nikomu nie opowiedział o tej sytuacji, zrobił to po raz pierwszy w swojej książce.

“Co prawda nie było to za dobre z mojej strony i mógłbym się znaleźć w sporych tarapatach, gdyby moi rodzice się dowiedzieli. Jednak wtedy myślałem, że próba zakazania mi gry w piłkę nożną była czymś gorszym, ponieważ futbol był wszystkim o czym marzyłem od momentu, gdy nauczyłem się chodzić.”

źródło: “Jamie Vardy: From Nowhere, My Story” – Jamie Vardy