Leicester City przegrywa z Evertonem w Boxing Day

W osiemnastej kolejce Premier League – Leicester City przegrywa z Evertonem 0:2.

Największą uwagę przed spotkaniem przykuwały trybuny Leicester, na których czekały na każdego kibica papierowe maski z twarzą Vardy’ego. Był to swego rodzaju protest przeciwko decyzji władz angielskiej piłki, którzy ukarali napastnika Lisów trzymeczowym zawieszeniem po czerwonej kartce w meczu ze Stoke City.

Swoje zdanie na ten temat ogłosił światu przez Instagrama właściciel Leicester City – Vichai Srivaddhanaprabha.

W dużym skrócie – właściciel uważa decyzję za niesprawiedliwą.

Leicester City: Schmeichel – Simpson, Morgan, Wasilewski, Chilwell – Gray (Ulloa 65′), King (Mahrez 64′), Amartey, Albrighton – Okazaki (Drinkwater 45′), Slimani

Everton: Robies – Holgate, Williams, Funes Mori, Coleman, Gueye, Barry (Davies 68′), Baines, Lennon (Cleverley 88′), Mirallas (Barkley 76′), Lukaku

Składy

Fuchs, Huth, Vardy – to nazwiska piłkarzy, którzy nie mogli zagrać w tym spotkaniu z powodu kartek. Szansę zadebiutowania w Premier League dostał 20-letni Ben Chilwell. Pierwszy w tym sezonie w lidze na środku obrony pojawił się Marcin Wasilewski. O dziwo na ławce rezerwowych usiadł Riyad Mahrez. Trener Ranieri nie jest ostatnio zadowolony z jego dyspozycji.

Skrót meczu

W początkowych minutach bardzo aktywni byli młodzi piłkarze Leicester. Strzałów z dystansu próbowali – Amartey i Gray. Everton skupił się na defensywie, a swojej szansy szukał w kontratakach. Brakowało jednak klarownych sytuacji.

Na początku drugiej połowy świetnej okazji nie wykorzystał Slimani. Algierczyk oddał strzał zza szesnastu metrów, ale fatalnie się pomylił i piłka poleciała prawie do chorągiewki przy rogu boiska.

Tymczasem w 51 minucie Everton za sprawą Mirallasa wykorzystał długą piłkę od swojego bramkarza. Zagranie spadło pod nogi świetnego wychodzącego na pozycję napastnika między środków obrońców – Morgana i Wasilewskiego. Mimo, że Mirallas wygonił się z trochę do boku to i tak rozpaczliwy wślizg wracającego Wasyla, po którym Polak dotknął lekko piłkę nie pomógł Lisom. Było 0:1.

Ranieri postanowił coś zmienić i już w 65 minucie dokonał ostatniej zmiany. Wprowadzony na boisko Ulloa mógł zaliczyć wejście smoka. Jednak po dośrodkowaniu Simpsona za słabo uderzył głową i Robles pewnie złapał piłkę.

W 83 minucie powinno być 0:2 dla gości. Gueye już na wślizgu nie udało się trafić do bramki z kilku metrów po płaskiej wrzutce Lukaku.

Sędzia doliczył jedną minutę do końca spotkania. Lukaku rozprawił się ze duetem środkowych obrońców Leicester. Najpierw wygrał pojedynek z Morganen, a potem zwiódł Wasilewskiego balansem ciała. Schmeichel nie zdołał obronić jego uderzenia.

Nieudany Boxing Day dla The Foxes. Fatalny występ środkowych defensorów. Niestety obecnie w kadrze Lisów nie ma na tej pozycji kogoś kto mógłby ścigać się z napastnikami przeciwnika. Morgan, Huth czy Wasilewski nie są szybkimi zawodnikami. W dodatku cała trójka jest już po trzydziestce. Ich atuty to gra ciałem blisko przy przeciwniku, blokowanie uderzeń, starcia w dużym zagęszczeniu. Trzeba zatem nie dopuszczać do zagrania przez przeciwną drużynę długich piłek na napastnika, co też staje się co raz częstszym problemem – ten mecz, niedawno z Middlesbrough (Negredo) czy spotkanie z Chelsea w EFL Cup (Costa). Brakuje doskoku ze strony pomocników.

Warto pochwalić za debiutancki mecz w Premier League – Bena Chilwella. Wygrał on większość pojedynków po swojej stronie, kilka razy włączył się do akcji ofensywnych. Zagrał bardzo pewnie. Przyszłość.

Leicester City – Everton 0:2 (0:0) (Mirallas 51′, Lukaku 90+1′)

Na rozluźnienie po tym takim wyniku – Jamie Vardy zakłada maskę jego samego:

Claudio Ranieri:

“Mieliśmy mecz pod kontrolą, ale nagle długa piłka, nasza reakcja była spóźniona i strzelili nam gola. Po straceniu bramki graliśmy nerwowo. Musimy pracować i reagować. To nasze lekarstwo. Musimy trzymać się razem w złym momencie. Chcieliśmy zrobić dobry prezent w Boxing Day, ale się nie udało. W ostatnich sześciu miesiącach wszystko było znakomite, ale teraz wszystko źle idzie.”

Ronald Koeman:

“Graliśmy poprawnie. Druga połowa była lepsza od drugiej. Po pierwszym golu utrzymywaliśmy się dłużej przy piłce i to dodało nam pewności. Uważam, że mieliśmy dobre szanse na podwyższenie wyniku. Graliśmy dobrze w defensywie i z kontrataku.”

Kulisy “Tunnel Cam”

Leicester zagra teraz u siebie z West Hamem United w dziewiętnastej kolejce Premier League (31 grudzień, sobota, 16:00).

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments